środa, 24 lutego 2010
ŚLEDŹ W TOMACIE

sledziowy tydzien

Ciesze się, że powstał ten tydzień śledziowy, bo przez lenistwo nie wstawiłam wigilijnych przepisów na śledzie. Przepis znaleziony w internecie pochodzi z miesięcznika "KUCHNIA".

SKŁADNIKI:

  • 3-4 płaty matiasów
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 cebula
  • sos sojowy
  • oliwa
  • ocet balsamiczny
  • pieprz, cukier
  • sok z 1/2 cytryny

sledzie w tomacie 1

Śledzie należy wymoczyć. Ja robię to w mleku i zostawiam na noc do wymoczenia. Ale czas moczenia zależy od podniebienia. Jak ktoś woli bardziej słone wystarczy opłukać lum moczyć ze 2 godziny. Śledzie kroimy wedle uznania. ja pokroiłam na jednokęsowe kawałki. W misce mieszamy koncentrat z oliwą , sokiem z cytryny i łyżeczką cukru. Cebulę siekamy posypujemy cukrem i skrapiamy octem balsamicznym i sosem sojowym. Odstawiamy na 5 minut i dodajemy do sosu pomidorowego. Pieprzymy dla smaku i łączymy ze śledziami.

sledzie w tomacie 2

ŚLEDZIE KORZENNE

SKŁADNIKI:

  • 3-4 płaty matiasów
  • 3 czerwone cebule
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 listek laurowy
  • 5 goździków
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 6 ziarenek pieprzu
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/3 szklanki czerwonego octu winnego
  • 1-2 łyżki rodzynek
  • sól, pieprz do smaku

sledzie korzenne 1

Matiasy należy odmoczyć i pokroić na mniejsze kawałki.

Na rozgrzany na patelni olej wrzucić pokrojoną w krążki cebulę. Dodajemy cukier, ziele angielskie,listek laurowy,goździki i ziarna pieprzu. Dusimy cebulę, aż zmięknie. Do ostudzonej cebuli dodajemy startą gałkę muszkatołową, ocet winny i rodzynki. Całość przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i zalewamy marynatą śledzie. Najlepiej podawać następnego dnia, jak śledzie przejdą aromatem przypraw.

sledzie korzenne 2

niedziela, 14 lutego 2010
MUFFINY
RÓŻANO-LAWENDOWE

Kolejna słodka propozycja z akcentem kwiatowym, również przygotowana z okazji Walentynek. Oryginalny przepis również pochodzi z Wine Imbiber, ale tym razem postanowiłam zmienić parę składników.

Muffiny różane 1

SKŁADNIKI:

  • 1/2 filiżanki (cup) cukru
  • 1 łyżeczka suszonych kwiatów lawendy
  • 100g miękkiego masła
  • 2 jajka
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 filiżanka mąki
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki mleka
  • ok. 5 łyżeczek płatków róży w cukrze lub konfitury różanej

Krem:

  • 180g waniliowego serka homogenizowanego
  • 1 łyżka wody różanej
  • 1/2 filiżanki cukru pudru
  • czerwony barwnik spożywczy

Muffiny różane 2

Piekarnik nagrzewamy do 160-175oC.

Ubijamy masło z cukrem na puszysta masę. Dodajemy po 1 jajku na raz, za każdym razem dokładnie mieszając składniki. Dodajemy mleko i ekstrakt waniliowy. W oddzielnej misce łączymy suche składniki: sól, mąkę i proszek do pieczenia. Dokładnie mieszamy i dodajemy do mokrych składników. Na koniec wrzucamy roztarte w ręku kwiaty lawendy.

Foremki do muffinek wykładamy papierowymi papilotkami. Na dno kładziemy po łyżce ciasta, następnie kładziemy nadzienie (ok. pół łyżeczki płatków róży w cukrze). Całość przykrywamy kolejną warstwą ciasta. Pieczemy ok. 15 minut, do suchej próby patyczkiem. Odstawiamy do ostygnięcia.

Wszystkie składniki na krem łączymy ze sobą. Najlepiej jest ozdabiać ostygnięte babeczki. Krem możemy nakładać łyżką lub nożem, ale żeby uzyskać efekt "kwiatu róży" należy użyć szprycy z końcówką w kształcie gwiazdy.

Muffiny różane 3

WALENTYNKI
CYTRYNOWO-LAWENDOWE

W tym roku Walentynki mocno Kwiatowe. Najpierw kruche ciasteczka cytrynowo-lawendowe znalezione na Wine Imbiber.

Walentynki lawendowe 1

SKŁADNIKI:

  • 1 filiżanka (cup) miękkiego masła
  • 3/4 filiżanki cukru pudru (ja dałam cukier drobny)
  • 1/4 łyżeczki aromatu cytrynowego
  • 1 i 1/2 łyżki świeżo startej skórki cytrynowej (ok. 2 cytryny)
  • 1/8 łyżeczki soli
  • 1/3 filiżanki mąki ziemniaczanej (dałam kukurydzianą)
  • 2 i 1/2 filiżanki mąki
  • 2 łyżki suszonych kwiatów lawendy

Lukier:

  • 1 białko
  • 1 i 1/2 filiżanki cukru pudru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • opcjonalnie barwniki spożywcze

Walentynki lawendowe 2

Cukier i masło ucieramy na puszystą masę. Dodajemy skórkę cytrynową i odkładamy na bok. W drugiej misce mieszamy sól i obie mąki. Suche składniki dodajemy do masła. Na samym końcu dodajemy lawendę. Ciasto wyrabiamy, aż będzie można z niego uformować kulę. Cisto zawijamy w folię spożywczą spłaszczamy i odstawimy do lodówki na godzinę. Po wyjęciu z lodówki ciasto rozwałkowujemy i wycinamy ciasteczka. Wstawiamy ciasteczka do nagrzanego do 150-160oC piekarnika na 10-15 minut, aż brzegi ciastek złapią złotego koloru.

Po ostygnięciu, najlepiej na następny dzień, można zacząć ozdabiać ciasteczka.

Białko ubijamy przez 1 minutę. Nie chodzi tutaj o ubicie piany, ale raczej o roztrzepanie białka. Dodajemy cukier puder i sok z cytryny ciągle ubijając. Lukier powinien być bardzo gęsty, aby można nim było tworzyć wzorki na ciastkach. Lukier dzielimy na tyle części, ile kolorów chcemy użyć. Zamiast szprycy do dekorowania ciastek użyłam zwykłego plastikowego woreczka. Nakładamy lukier w jeden róg woreczka. Zakręcamy od góry i odcinamy końcówkę narożnika. Do konturów otwór w woreczku powinien mieć do 2 mm. By wypełnić kontury lukrem najlepiej jest go trochę rozrzedzić by był bardziej płynny.

Walentynki lawendowe 3

czwartek, 04 lutego 2010
LATTE PIERNIKOWE

Nie jestem amatorką kawy, ale jeżeli już zapragnę kofeiny to tylko w postaci latte.

Latte piernikowe 1

SKŁADNIKI:

  • łyżeczka rozpuszczalnego espresso
  • 2 łyżki wrzątku
  • 1 łyżka syropu piernikowego
  • 200ml mleka
  • bita śmietana (może być kupna w aerozolu)
  • szczypta brązowego cukru

Latte piernikowe 2

Bierzemy ulubiony kubek (250 ml), wsypujemy kawę i zalewamy niewielką ilością wrzątku, tak aby kawa sie rozpuściła. Dodajemy do kubka syrop piernikowy. W rondelku podgrzewamy mleko. Gdy już będzie gorące spieniaczem do mleka tworzymy puszysta piankę. Zalewamy kawę. Już można by na tym poprzestać, ale dla tych nie liczących kalorii mały bonusik. Na wierzch wyciskamy bitą śmietanę i posypujemy brązowym cukrem. Takie latte może zastąpić kawę + ciastko. :D

11:06, manajka
Link Komentarze (4) »
środa, 03 lutego 2010
SYROP ŚWIĄTECZNY

Wiem, wiem, że już po ptokach. Ale może ktoś jeszcze żyje świętami i od czasu do czasu chciałby sobie przypomnieć ciepłe piernikowe chwile. Tyle śniegu za oknami, a w kubku aromatyczna kawa.

Syrop piernikowy 1

SKŁADNIKI:

  • 200 ml wody
  • 150-200g cukru
  • laska cynamonu
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 5 goździków
  • pół łyżeczki tartej gałki muszkatołowej

Syrop piernikowy 2

W garnku rozpuszczamy cukier w wodzie i wrzucamy wszystkie przyprawy oprócz gałki. Gdy płyn zawrze dodajemy startą gałkę muszkatołową i chwilę gotujemy na małym ogniu. Gdy syrop ostygnie, odcedzamy go i przelewamy do buteleczki. Syropu używam głównie do kawy latte, ale równie dobrze nada świąteczny aromat czarnej herbacie lub czekoladzie.

Durszlak.pl



Nasze e-Książki PustaMiska - akcja charytatywna