piątek, 22 stycznia 2010
SERNIK Z MLEKIEM

To przykład sernika, który nie jest zbyt słodki, wyrasta wysoki i ma aksamitną konsystencję.

 

SKŁADNIKI:

  • 1-1,25kg białego sera półtłustego zmielonego przynajmniej dwukrotnie
  • 9 jaj
  • 2 cukry waniliowe
  • 2 budynie śmietankowe
  • 500ml mleka
  • 3/4 szkl. oleju
  • 1,5 szkl. cukru
  • herbatniki do wyłożenia blachy - około 4 paczki

POLEWA:

  • puszka mleka zagęszczonego słodzonego
  • płatki migdałowe

 

Żółtka ucieramy na puszystą masę tylko z cukrem waniliowym. Powoli dodajemy ser, olej, proszek budyniowy i mleko. Jakoś nie mam przekonania do gotowych, zmielonych serów i samodzielnie przepuszczam ser przez maszynkę. Białka ubijamy na sztywno. Pod koniec ubijania dodajemy cukier. Słodką pianę przekładamy do masy serowej i delikatnie mieszamy łyżką. Nie używajmy miksera, bo wówczas masa opadnie. Dużą, prostokątną blachę wykładamy herbatnikami, wylewamy na to masę serową i pieczemy około 1 godziny w 180 stopniach ( ja piekłam nieco ponad godzinę). Sernik nie jest zbyt słodki, więc wzbogacam go słodką polewą z gotowanego uprzednio około 3 godzin mleka skondensowanego i posypuję płatkami migdałowymi.

 

środa, 20 stycznia 2010
CIASTO ANANASOWO-KOKOSOWE

 To ciasto po raz pierwszy jadłam u kolegi z liceum na jego osiemnastce czyli dawno, dawno temu. Minęła przeszło dekada, ale wspomnienie po tym cieście pozostało (a nawet i przepis wyciągnięty od cioci kolegi). Od kilku dni chodzi za mną ten smak i w sumie wyzwanie. W czasach licealnych niejednokrotnie próbowałam upiec to ciasto z różnymi efektami poza doskonałym. A to krem za gęsty, a to za rzadki, a to beza popękana. Jakby nie wygłądało i tak jest przepyszne. Tym razem ciasto wyszło fotogeniczne.

ciasto ananasowo-kokosowe 1

SKŁADNIKI:

biszkopt:

  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki cukru
  • 50g mąki pszennej
  • 20g mąki ziemniaczanej (tu kukurydziana)
  • szczypta soli
  • malibu lub likier kokosowy

krem

  • 1 puszka ananasów
  • 1 kostka masła (200-220g)
  • 1 budyń śmietankowy (na 0,75l mleka)
  • 1 łyżka cukry
  • 2 łyżki cukru pudru
  • woda

beza

  • 4 białka
  • 1 szklanka cukru
  • 200g wiórek kokosowych
  • szczypta soli

ciasto ananasowo-kokosowe 2

BISZKOPT

Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy cukier. Pianę łączymy z żółtkami. Stopniowo dodajemy mąkę. Dno tortownicy wykładamy pergaminem. Ciasto wkładamy do nagranego do 170oC piekarnika i pieczemy do suchej próby patyczkiem. Ciasto pozostawiamy w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami.

KREM

Ananasa odsączmy. Syrop z puszki odmierzamy i dolewamy wody, aby uzyskać 0,5 litra płynu. Odlewamy trochę wody do rozrobienia budyniu,a resztę płynu gotujemy. Dosypujemy łyżkę cukru i zagotowujemy. Zdejmujemy z gazu i dolewamy rozrobiony budyń. Energicznie mieszamy by nie powstały grudki. Budyń będzie bardzo gęsty. Chwilę gotujemy i odstawiamy do ostygnięcia. Masło ucieramy na puszystą masę z 2 łyżkami cukru pudru. Dodajemy po łyżce ostygniętego budyniu. Dokładnie mieszamy, aby obydwie masy ładnie sie połączyły. Na sam koniec dodajemy pokrojonego w kostkę ananasa.

BEZA

Białka ubijamy z sola na sztywna pianę. Stopniowo wsypujemy cukier i dalej ubijamy. Na koniec dodajemy wiórki kokosowe. Na dno tortownicy wykładamy pergamin. Brzegi i pergamin smarujemy masłem. Wkładamy blaszkę do nagrzanego do 190oC piekarnika i pieczemy ok.15 minut do suchej próby patyczkiem. Beza powinna być zrumieniona. Po upieczeniu odstawiamy bezę kokosową do ostygnięcia. Ostrożnie odwracamy i zdejmujemy pergamin.

Na paterze lub dużym talerzu układamy biszkopt górą do dołu i zdejmujemy pergamin. Wierzch ciasta skrapiamy malibu lub likierem kokosowym. Na cieście rozsmarowujemy krem, który przykrywamy bezą kokosową. Cisto odstawiamy do lodówki by krem zesztywniał.

ciasto ananasowo-kokosowe 3

wtorek, 12 stycznia 2010
WPIS NOWOROCZNY

Manajka:

Witam wszystkich, o ile ktoś jeszcze czyta ten blog, który zapadł w letarg na ostatnie 3 miesiące. Chciałabym złożyć wszystkim kulinarnym blogowiczom i nie tylko, życzenia na rozoczęty już rok 2010. Dużo ciepła i zdrowia, szczerych komentarzy, nowych kulinarnych pomysłów, całej masy kulinarnych tygodni i weekendów tematycznych, wypróbowania nowych składników a przede wszystkim apetytu na życie.

Postanowienia noworoczne:

  • nie lenić się (na okruszkach)
  • upiec tort (mój pierwszy w życiu)
  • wyprawić dla znajomych kulinarną ucztę
  • wrzucić przepisy na drinki :D (w końcu jest karnawał)
  • urządzać z jo.ną kulturalne czwartki raz na miesiąc

Ja - Jo.na nie będę się powtarzać, Manajka jak zwykle pięknie się rozpisała. W naszym duecie to ona wodzi prym w pisaniu tekstów. Co do kulinarnych postanowień noworocznych dodam m.in.:

  • ugotować prawdziwy rosół z podwórkowego kuraka i generalnie podszkolić się w gotowaniu zup,

  • wrzucić przepisy na ciekawie podaną, aromatyzowaną kawę i herbatę,

  • dodawać więcej komentarzy do wpisów blogowych koleżanek a nie tylko nad nimi wzdychać,

  • postarać się przy robieniu fotografii a nie straszyć ludzi, np. przypaloną blachą.

A generalnie w nowym roku mam zamiar rozwijać nowe pasje. Obie z Manajką poza pichceniem coś tam dłubiemy przy hafcie krzyżykowym, decoupage'u i masach plastycznych, tudzież odnawiamy perełki wyłowione na pchlim targu. Być może pokażemy kiedyś próbki naszych dłubanin.

Durszlak.pl



Nasze e-Książki PustaMiska - akcja charytatywna